• facebook
  • google
  • instagram
  • twitter

Żel do stylizacji brwi CATRICE

Mam dużego fioła na punkcie brwi, zawsze muszą być ładnie wyczesane. Do tego celu przez lata używałam starą szczoteczkę po tuszu do rzęs i lakier do włosów – brwi cały dzień wyglądały perfekcyjnie! Świat pędzi jednak do przodu i wypadałoby iść z postępem, dlatego jakiś czas temu zdecydowałam się na mój pierwszy przezroczysty żel do brwi z firmy MAC. Byłam zadowolona z efektu, ale po jakimś czasie żel zmienił kolor na odcień mojego podkladu i to wydawało mi się już mało estetyczne.

Zniechęcona wróciłam do dawnych metod. Ale robiąc obchód w Rossmannie natknęłam się na żel z Catrice, ponieważ cena była bardzo przytępna stwierdziłam, że nawet jeśli mi nie podpasuje wiele nie stracę.

Po pierwszym użyciu produkt poszedł w kąt. Ale będąc któregoś razu w potrzebie, gdy moje brwi zapomniały już co to henna,  spróbowałam jeszcze raz i oniemiałam. Żel wyglądał bardzo naturalnie, świeżo, brwi były ładnie podkreślone.

W kąt poszły kredki, cienie i lakier do włosów.

Obecnie jest to jedyny produkt jaki używam do brwi.

Catrice

Eyebrow Filler Perfecting & Shaping Gel

Opis producenta:

Gęste i perfekcyjnie wymodelowane brwi podkreślają moc spojrzenia. Ten naturalnie przyciemniający brwi żel zagęszcza je i modeluje.

Formuła zawiera mini włókienka, które wypełniają brwi bez ich sklejania. Neutralny, brązowy kolor dopasowuje się do każdego koloru brwi. Szybkoschnąca formuła.

Żel jest świetną alternatywą dla Pań, które nie mają czasu na hennę.

Bardzo ładnie podkreśla brwi, kolor jest równomierny na całych brwiach, efekt jest naturalny, trzyma się całkiem nieźle, pod koniec dnia traci na intensywności, ale nic się nie kruszy.

Aby być w pełni zadowoloną, watro poćwiczyć nakładanie. Im większą mamy wprawę, tym lepszy jest efekt końcowy.

Konsystencja: nie tłusta, sucha, nie skleja brwi. Szybko wysycha.

Cena: DE 3,49 €, PL ok 14zł.

Niestety dostępny jest tylko jeden kolor.

Jest to jasny, matowy brąz.

Przeczytałam wiele opini na necie i  wiem, że są dużo lepsze i bardziej trwałe żele, ale i też droższe.

Dlatego uważam, że jest to idealny kosmetyk na początek, aby móc się przekonać czy tego typu kosmetyk nam odpowiada.

Pierwszy stopień do pięknych brwi.

Czeszę brwi do góry. W miejscu gdzie są jakieś luki – dociskam szczoreczkę do skóry, aby ją wypełniła. Przy większych lukach konieczne jest użycie kredki, lub cienia.

Ewentualny nadmiar usuwam patyczkiem do uszu.

Tak prezentuje się na brwiach.

Przed

Po

Przed

Po

Na tą chwilę jestem z niego na tyle zadowolona, że nie planuję testować innych.

6 komentarzy

  1. ~Kasialet · 10/07/2014 Odpowiedz

    Ja tez go zlapalam bedac w Polsce, ale znalazlam troche inny sposb, otoz nakladam go pedzelkiem do brwi jak aquabrow! Moze nie bedzie bardzo ekonomiczny ale efekt jest na prawde zadowalajacy, polecam:)

  2. ~Ewa · 05/07/2014 Odpowiedz

    Lubię przeglądać Twoje posty :)
    Strasznie chciałabym poczytać o tym, jak dbasz o skórę twarzy. Co aplikujesz rano, a co wieczorem.. wyglądasz tak świeżo i promiennie! :)

    Pozdrawiam!

    • MartaAnna · 05/07/2014 Odpowiedz

      Bardzo miło mi to czytać, to szalenie miłe:)))))))))))))))))))))))))))))))))))
      Planuję napisać o mojej aktualnej pielęgnacji skóry.
      Mam nadzieje, żę do połowy lipca post się pojawi:)

  3. ~NataszaM · 05/07/2014 Odpowiedz

    Ja nie widzę różnicy między przed i po :D

    • MartaAnna · 05/07/2014 Odpowiedz

      Hy, a tak się starałam aby było widać:)
      Efekt nie jest jakiś szalony, może też dlatego że 2 tygodnie temu robiłam hennę i brwi od niej są ciemniejsze.
      Przy okazji porobię parę fotek, może uda mi się bardziej uchwycić różnicę.

Zostaw odpowiedź


  • RSS
  • Twitter
  • Facebook