• facebook
  • google
  • instagram
  • twitter

Pierwszy trymestr ciąży – wizyty u lekarza w Niemczech.

Huraaaaa! Pierwszy trymestr ciąży już za mną. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, wszystko jest w jak najlepszym porządku – lokator rośnie jak na drożdzach i to jest najważniejsze;)

Do tego część nieprzyjemnych dolegliwości prawie minęła, a z resztą radzę sobie raz lepiej, raz gorzej:)

W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przybliżyć jak wyglądają wizyty kontrolne w Niemczech kobiety w ciąży w pierwszym trymestrze – jako informacja, ciekawostka, może jakiejś przyszłej mamuśce się przyda:)

 

Badania lekarskie w Niemczech

Pierwszy trymestr ciąży 1 – 12 tydzień .

To ile będziemy miały wizyt zależy od tego jak przebiega nasza ciąża. Do końca pierwszego trymestru na wizytę chodziłam co dwa tygodnie, po 13 tygodniu na kolejną udam się dopiero za 4 tygodnie. Tak więc jest to sprawa bardzo indywidulana. Za wizyty nie płaci się nic, ewentualnie za jakieś dodatkowe badania ( do tej pory płaciłam tylko za test ciążowy i jedno badanie krwi), ale o tym jesteśmy informowane.

4 tydzień. Wykonany miałam test ciązowy z pobranej krwi – koszt z tego co pamiętam 15€. Na drugi dzień miałam wynik i po potwierdzeniu ciąży dostałam termin na pierwsze USG za dwa tygodnie.

 6/7 tydzień. Podczas wizyty zostało wykonane tylko USG – potwierdzające ciążę które jest darmowe i nie wlicza się w „pakiet”. Lekarka poinformowała nas, że na kasę chorych wykonuje się tylko trzy USG, każde na jeden trymestr, ale jeśli zachodzi potrzeba robi się więcej, nawet podczas każdej wizyty. Za opłatą można zdecydować się na USD 3D. Zostałam poproszona aby na kolejną wizytę przynieść paszport szczepień – nie posiadam, ale moja mama ma wszystko w głowie:) Dostaliśmy masę broszurek, książeczek – o szczepieniach, przebiegu ciąży, wyborze szpitala, położnej, o zdrowym dożywianiu się w ciąży, o możliwości dodatkowych płatnych badań krwi.

9 tydzień. Przed spotkaniem z ginekologiem, zostałam proszona o oddanie moczu plus musiałam przynieść z sobą próbkę z porannym moczem. Następnie pobrano mi krew – ogólne badanie krwi, grupa krwi, HIV, chlamydia, różyczka, za dodatkowoą opłatą na toksoplazmozę  – zmierzono ciśnienie i na koniec wskoczyłam na wagę. Od lekarki dostaliśmy paszport mamy (Mutterpass) – zeszyt w którym znajdziemy wszelkie informacje o przebiegu ciąży, wszystkie wykonane badania -  który należy mieć zawsze przy sobie w torebce, w razie jakby coś się działo. Przeprowadzony został ze mną dokładny wywiad co do mojego stylu życia i przebytych chorób. Miałam wykonane USG.

11 tydzień. Wizyta kontrolna – USG.

  • wszystkie leki które brałam od początku do 12 tygodnia ciąży opłacone były przez kasę chorych. Jedynie za witaminy płacę z własnej kieszeni.
  • Ze względu na niedoczynność tarczycy muszę wykonywać badania kontrolne krwi u endokrynologa co 6-8 tygodni. Wprawdzie można to zrobić również u ginekolga do którego chodzimy (oszczędność czasu), ale ja osobiście wolę specjalistę w tej dziedzinie. W Hamburgu polecam Endokrinologikum na Lornsenstraße 4-6. Super lekarze, wykonują cały pakiet jaki jest tylko możliwy. Jedyny minus – jeśli jesteśmy nowym pacjentem, to do 3 miesięcy musimy czekać na pierwszy termin.
  • wszystkie pytania, jakie macie do swojego lekarza warto zapisywać na kartce. My po USG, zobaczeniu bobaska zapominaliśmy jak się nazywamy. A po wyjściu z gabinetu nagle przypomniało się, że mamy jakieś pytania :(

13 tydzień. Lekarka wykonała cytologię, badanie piersi, zostałam zważonia, zmierzono mi ciśnienie plus badanie moczu na miejscu. Kolejny termin za 4 tygodnie. W razie jakby się coś działo, na wizytę mogę przyjść bez wcześniejszego terminu.

Dostaliśmy skierowanie na badania prenatalne – koszty pokrywa kasa chorych. Ale więcej w kolejnych postach, w jakim celu i jak wygląda badanie.

Wręczono mi również paszport dla dzieci do stomatologa, z którym muszę udać się szybko na przegląd zębów teraz i przed zakończeniem ciąży.

A potem już na systematyczne kontrole z dzieckiem. Super sprawa!

Wiem, że miałam coś jeszcze ważnego dopisać, ale wyleciało mi z głowy i za nic na świecie nie jestem w stanie sobie przypomnieć – coś w ciąży mam ogromne problemy z pamięcią, zapominam o wszystkim, nawet zapisywanie nie pomaga, ponieważ i tak zapominam zaglądać do notatnika, którego wiecznie szukam:(

Już dzisiaj zapraszam Was na kolejne wpisy o pielęgnacji, zdrowym odżywianiu i sporcie w pierwszym trymestrze ciąży.

Pozdrawiam i do zobaczenia!

P.S Czekam na wasze komentarze i oczywiście kciuki w górę:)))

8 komentarzy

  1. ~KasiaL · 18/02/2015 Odpowiedz

    Gratulacje!!!:) duzo zdrowia i pozytywnego nastawienia:) ja juz na drugim finiszu i wiem co mowie:) pozdrawiam cieplo!

  2. ~pięknie jest żyć · 17/02/2015 Odpowiedz

    Rośnijcie zdrowo! Niesamowity czas Cię czeka :))

  3. ~Patrycja Pieguska · 14/02/2015 Odpowiedz

    cieszę się, że wszystko jest ok i że oboje się dobrze czujecie.. Nie ma to jak dobre wieści:)

    • MartaAnna · 15/02/2015 Odpowiedz

      Dokładnie Patrycia, zdrowie najważniejsze, mam nadzieję że wszystko do końca będzie tak przebiegało jak teraz, człowiek nie raz niepotrzebnie się martwi:)

  4. ~Madzialena · 13/02/2015 Odpowiedz

    gratulacje jeszcze raz. Jeszcze mnie temat nie dotyczy ale mam nadzieje że kiedyś będzie ;-) poza tym opieka w Niemczech wygląda sympatycznie. Mam wrażenie że w Polsce (od koleżanek) jest nieco inaczej.

    W każdym razie zdrówka dla Ciebie i maleństwa ;-)

    • MartaAnna · 15/02/2015 Odpowiedz

      Dziękuję Ci moja droga!
      Na opiekę nie mogę narzekać, mam nadzieję, że wszystko bedzie dalej tak gładko przebiegać, bo ja to wielki cykor:)

Zostaw odpowiedź


  • RSS
  • Twitter
  • Facebook