• facebook
  • google
  • instagram
  • twitter

Róż do policzków – Mac Powder Blush – Well Dressed

Witajcie serdecznie.

Dzisiaj zaprezentuję Wam nowy kosmetyk z kolorówki.

Po dwóch latach używania różu do policzków z BeneFit Hervana klik czas na zmiany. Choć z kosmetyku byłam bardzo zadowolona – fantastyczny produkt, jak dla mnie nie posiada wad – to jednak zapragnęłam zmiany zwłaszcza, że co sezon firmy kuszą nowościami.

Długo zastanawiałam się co wybrać. Zależało mi, aby produkt był bardzo dobry jakościowo a odcień jak najbardziej naturalny – pasujący do jasnej karnacji, do makijażu dziennego.

Po przeczytaniu wielu opinii, wahałam się między różem z wiosennej kolekcji makijażu z Chanel a kutlowym różem z MACa.

Ponieważ oba produkty miały bardzo dobre opinie, zdecydowałam się na MAC, który jest o połowę tańszy i o połowę większy o Chanel.

Po pierwszym dniu stwierdziłam, że nic nie jest w stanie przebić Hervany. Po dwóch tygodniach systematycznego używania, jestem zadowolona z zakupu, przestawiłam się i cieszę się, że zdecydowałam się na ten a nie inny róż.

Konsystencja jest zbita, sucha – Benefit był bardziej kremowy – nie osypuje się.

Równomiernie i bezproblemowo rozciera się, nie tworzy plam. Pigmentacja średnia. Aby uzyskać pożądany efekt nakładam go troszeczkę bardziej intenstwnie niż poprzednika. Zauważyłam, że na pędzel nakłada się niewielka ilość i efekt należy stopniowo „budować” – co jest też plusem, gdyż nie ma szans aby zrobić sobie krzywdę, nie z tym odcieniem.

Kolor jest bardzo subtelny i delikatny – idealny na co dzień.  Na policzkach prezentuje się bardzo naturalnie, dając satynowe wykończenie bez drobinek. Bardzo trwały, utrzymuje się cały dzień, nie zmienia koloru.

Produkt dostępny w bogatej gamie kolorystycznej i różnorodnych wykończeniach. 6g – cena ok 96zł – 24,5€. Do kupienia w drogerii Douglas.

Jasny, chłodny róż z satynowym wykończeniem.

A tak prezentuje się na twarzy.
Ta dammmm!

Naturalny efekt – odświeża twarz – dodaje blasku.

Bardzo chętnie dowiem się, jakie róże polecacie. Macie jakieś swoje ulubione do których wracacie, czy za każdym razem wybieracie coś nowego?

Czy też po prostu nie macie przekonania do podkreślania twarzy takim kosmetykiem?

Ja nigdy nie używałam różu, ale gdy trafiłam na swój kolor to widzę, jak twarz dużo lepiej wygląda, nie jest taka płaska i w końcu człowiek nabrał odrobinę koloru :)

 

Udanej niedzieli!

5 komentarzy

  1. ~pieknie jest zyc · 30/03/2015 Odpowiedz

    Mam i bardzo lubię! Za kolor, który pasuje praktycznie do wszystkiego, za łatwość aplikacji, za wszystko :)))

  2. ~Iwetto · 30/03/2015 Odpowiedz

    Moja Hervana właśnie sięgnęła dna, ale jeszcze po bokach jest jej dużo :) Używam namiętnie i w sumie jest to jedyny róż marki Benefit, który mi się podoba i pasuje do mojej tonacji. Na Well Dressed też się skusiłam i początkowo czułam się rozczarowana. Miałam wrażenie, że nic nie robi ;) Przekonałam się dopiero za drugim podejściem, a teraz uważam, że jest idealnym różem do codziennego makijażu.

  3. ~Szpinakożerca · 29/03/2015 Odpowiedz

    mam cały jeden :) no dobra dwa
    ale żaden nie jest idealnie chłodny, dlatego mam ochotę na ten :)

Odpowiedz na „~pieknie jest zycAnuluj komentarz


  • RSS
  • Twitter
  • Facebook