• facebook
  • google
  • instagram
  • twitter

Kosmetyczni ulubieńcy

Witajcie!

Przez moją łazienkę „przechodzi”masa kosmetyków. W ostatnim czasie odkryłam parę perełek, które na dobre zagościły na półce.

Są to zarówno podstawowe kosmetyki jak i gadżety pomocne w codziennej pielęgnacji.

Jeśli jesteście ciekawi moich odkryć, czytajcie dalej:)

Hildegard Braukmann - tonik witaminowy do skóry suchej i wrażliwej. Dostępny jest z tego co widzę tylko na terenie Niemiec. Dostaniemy we wszystkich drogeriach ( Budni, DM, Douglas) z wyjątkiem Rossmanna. Tonik był pierwszym kosmetykiem z tej firmy, kupiłam z czystej ciekawości i już od pierwszej chwil mnie zachwycił. Delikatny, kwiatowo-cytrusowy zapach. Wycisza podrażnioną skórę, nie podrażnia, bardzo łagodny – aczkolwiek to nie gwarancja, że nikogo nie uczuli, to już sprawa indywidualna. Bardzo ładnie skórę odświeża. Miałam wiele toników, ale ten w widoczny sposób nawilża. Bardzo przyjemny w użyciu, zakupiłam już trzecie opakowanie. 200ml – ok 1o€

I jeszczcze jedna super rada kosmetyczna, pomysł podsunęła mi Agnieszka. Wieczorem, po dokładnym demakijażu skóry, dwie gazy opatrunkowe – do kupienia w aptece – zwilżam wodą i dobrze odciskam, następnie zwilżam ponownie tonikiem. Gazy rozkładam i nakładam na twarz – jedna części idzie na czoło, druga na policzki, brodę. Trzymam 2-3minuty.  Chwilę relaksuję się na kanapie, po czym gazy ściągam, przecierając przy tym szyję. Efekt – skóra jest jak pupcia niemowlaka, odświeżona, promienna, wygładzona. Kosmetki następnie nałożone dużo lepiej się wchłaniają. Koniecznie wypróbujcie tą metodę, czy to z tym tonikiem, czy innym. Aczkowiek dla dziewczyn mieszkających w De polecam ten, rewelacyjnie spełnia tu swoje zadanie, skóra tak fajnie wygląda, że aż z przyjemnością patrzy się w lustro.



Isana – kuracja z olejkiem arganowym do włosów ekstremalnie zniszczonych i suchych. W ostatnim czasie używam wysokopółkowych kosmetyków do włosów z Alterny. Spisują się dobrze, jestem zadowolona, ale jeśli chodzi o odżywkę, czegoś mi brakowało. Czułam, że sam luksus nie do końca zaspokaja potrzeby moich włosów. Zdecydowałam się na prawie najtańszą odżywkę w Rossmannie  i to było BINGO! Moje włosy są farbowane, rozjaśniane, przesuszające się na końcówkach. W tym przypadku odżywka sprawdza się świetnie! Rozprowadzając maskę na mokrych włosach, czuję przyjemną, średnio gęstą konsystencję, która nie spływa a do tego dobrze „odżywia” i nawilża włosy. Maska nie obciąża moich cienkich włosów, nie przyspiesza przetłuszczania się, bardzo ułatwia rozczesywanie.  Po umyciu włosy są miękkie w dotyku, gładkie, ładnie się błyszą, aż chce się je dotykać. Hit za niewielką cenę! Używam już 2 opakowanie i w planach mam wypróbowanie pozostałych kosmetyków z tej serii.

Isana – bezacetonowy zmywacz do paznokci w gąbce. Produkt odmienił moje podejście do domowego manicuru. Koniec płatków, kłaczków od wacików, mazania się i niedokładnie zmytego lakieru. Z tym produktem zmywanie to sama przyjemność, wkładamy palec do środka, przękręcamy parę razy, w zależności od intenstwności koloru i gotowe! Jeśli podczas malowania lakierem, uszkodzimy jeden paznokieć, bez problemu zmyjemy tylko jeden, nie uszkadzająć przy tym pozostałych – mega wielki plus! Sam zmywacz jest w porządku, nie wysusza. Nie zauważyłam, aby stan moich paznokci uległ pogorszeniu. To, jak na długo nam wystarczy, zależy od koloru lakieru jaki używamy. Im bardziej ciemny, tym szybciej będziemy potrzebować nowego opakowania. Uwielbiam ten zmywacz, polecam!

Ebelin – patyczki kosmetyczne. Niezastąpione do korygowania makijażu. Szpiczasta końcówka wyrównuje nie do końca równą kreskę na oku, lub gdy wyjadę szminką poza kontur ust. Szersza niezastąpiona do poprawek, gdy na górnej powiece odbije nam się cień lub kredka. Zdecydowanie wygodniejsze niż tradycyjne paryczki do uszu. Również polecam.

Annayake – gąbka oczyszczająca do twarzy. Dostałam ją jako gratis do zamówienia z Douglasa, długo leżała, aż w końcu segregując próbki postanowiłam wypróbować. Bardzo miło się zaskoczyłam. Aby gąbka stała się miękka musi być trzymana dobrą chwilę pod ciepłą wodą. Bardzo przyjemna w użyciu, jest bajecznie miękka, delikatna a przy tym gruntownie oczyszcza twarz z zanieczyszczeń. Idealna dla skór dojrzałych, delikatnych. wrażliwych. Po oczyszczeniu twarzy gąbkę należy umyć mydłem i powiesić do wysuszenia.  W ten sposób jest gotowa do ponownego użytku. Gdy wyschnie, staje się sztywna. Gąbka wykonana jest z dośc grubego materiału i ma dobrą jakość, ale….. Używałam ją prawie pół roku, aż któregoś dnia niestety usiadłam na nią w wannie i przerwała się:(((

Czy kupiłabym ponownie, bo jednak cena jest wysoka – w DE ok 11, 99€ a w Pl 44zł?

Gdybym nie miała szczoteczki Clarisonic, kupiłabym, ale tylko w promocji lub z jakimś rabatem.

Jeśli któryś z produktów znacie i używanie, dajcie znać jak u Was się sprawdza.

Pozdrawiam Was serdecznie!

6 komentarzy

  1. ~Karti Norka · 04/04/2015 Odpowiedz

    Musze wyprobowac patant z gaza i tonikiem.
    Podobne scereczki gabkowe ma w swojej ofecie Kanebo i Douglas, te ostatnie niczym nie ustepuja firmowym. https://www.douglas.pl/douglas/Piel%25C4%2599gnacja-Twarz-Akcesoria-Barbara-Hofmann-Akcesoria_productbrand_3000066884.html

  2. ~Daisy K · 03/04/2015 Odpowiedz

    Zaciekawiłaś mnie tym tonikiem i tonikową maseczką. :) Miłych Świąt Kochana :*

  3. ~Paulina Bernaś · 03/04/2015 Odpowiedz

    Wszyscy chwalą tą odżywkę z Isany. Chyba muszę w końcu ją kupić hehe :)

Zostaw odpowiedź


  • RSS
  • Twitter
  • Facebook